czwartek, 29 marca 2012

Thursday's boredom

(self portrait)
Z racji tego iż dzisiejsze moje zajęcia są nieobowiązkowe postanowiłam spędzić dzień w domu. Jak się okazało, dobrze zrobiłam... Pogoda dzisiaj jest... wybaczcie, nie ma dzisiaj pogody. :)  Przejrzałam wszystkie rzeczy w szafie, zrobiłam porządek (sporo rzeczy do oddania). Kolejnym punktem miało być zrobienie prezentacji, niestety nie udało się. Mission failed.
(I decided to spend the day at home. As it turned out, I did the right thing ... The weather today is ... excuse me, There are no weather. :) I Looked through all the stuff in the closet, I did order (a lot of things to donate). Another point was to make a presentation, but unfortunately failed. Mission failed.)

www.filmweb.pl
Wczoraj mając troszkę czasu obejrzałam nowy film "Igrzyska Śmierci". Niestety nie czytałam książki więc nie mogę filmu porównywać z nią. Czasami żałuję że obejrzałam najpierw film a potem przeczytałam książkę, bo często obie wersje mają się nijak do siebie. Wracając do tematu, film bardzo mi się spodobał. Akcja, poświęcenie oraz realność. Warto na pewno iść na niego do kina. Jak najbardziej polecam, na filmwebie dałam mu 8 na 10. Na pewno nie jest najlepszy jakie oglądałam ale ma coś w sobie.                                                 (Yesterday, I having some time and I watched the new film "Hunger Games". Unfortunately I have not read the book so I can not compare the movie with her. Sometimes I regret I watched first video and then read the book, because often both versions have nothing to do with film. Returning to the topic, I really liked movie. Action, dedication, and reality. You should go to the cinema. Definitely recommend, on filmweb I gave him 8 to 10. Certainly not the best I watched but it's something in this film.)

Dzisiejszy post będzie krótki, niestety pogoda i czas nie sprzyjały zrobieniu zdjęć, więc zostawiam was z tym jednym zrobionym dzisiaj :) Mam nadzieję ze wam się spodoba. Piosenka na ten deszczowy dzień? Oczywiście że Marina <3
(Today's post will be short, unfortunately the weather and time weren't conducive to taking pictures, so I leave you with this one done today :) I hope you like it. The song on this rainy day? Of course - Marina)
 
  
 
  
 

sobota, 24 marca 2012

Warszawa


Wczoraj byłam w Warszawie na wycieczce szkolnej. Zwiedziliśmy łazienki, Starówkę, Centrum Nauki Kopernik a także byliśmy w kinie 5D w Fort Wola.
Szczerze nie rozumiem całego fenomenu związanego z CN Kopernik. Niby jest fajnie, możesz wszystkiego dotknąć, przekonać się na własnej skórze jak to jest jednakże przydałby się tam jakiś przewodnik bo obiekt jest tak wielki, że samemu nie da się tego przejść w jeden dzień. Sporo urządzeń nie działa (albo piszę, że działają a tak nie jest), przy kolejnych zupełnie nie wiadomo o co chodzi a przy następnych trzeba poprosić animatora o włączenie. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego niż tam zobaczyłam.. ale były również fajne punkty wycieczki, którymi było kino 5D. Ruszające się fotele, dym - to naprawdę robiło wrażenie! Największym zaskoczeniem była woda, która wyprysnęła nam w tarz i z kina wyszliśmy mokrzy! Wiadomo na sam koniec wstąpiliśmy do McDonalda i około 21:30 wróciliśmy do Sko. Poniżej kilka zdjęć z Warszawy. W razie wątpliwości JA jestem w białej kurtce:)




Koszulka - MODO 
Kurtka dżinsowa - Cropp 
Kurtka - 4F
Spodnie - Cropp
Buty - Deichmann
Torebka - CCC

A na koniec piosenka, której nie mogę wyzbyć się z głowy i chodzi za mną od miesiąca.